Od dłuższego czasu przyglądałam się batalii o krzyż. Dopiero po jakimś czasie uświadomiłam sobie, że nie patrzę na walkę o pamięć za poległych tylko na tłum ludzi, którzy ubzdurali sobie, że ma być tak a nie inaczej i nie mając nic lepszego do roboty udają jedynych sprawiedliwych.
Osobiście napuściłabym na nich oddział zbrojnym, wsadziła na 48 godzin, krzyż rozebrała wsadziła do kościoła, tudzież innego nadającego się do tego budynku...
Swoją drogą internet obecnie przeżywa zatrzęsienie obrazków, tekstów i filmików wyśmiewających obrońców krzyża. Osobiście nie uważam tych ludzi za śmiesznych tylko za cholernie smutnych. Naprawdę żal mi ich.
A co do tablicy upamiętniającej poległych... Tak, jedna mała tabliczka całkowicie wystarczy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 Response to "To nie było miejsce dla."
Prześlij komentarz